poniedziałek, 26 listopada 2012

PART 3 you need a doctor baby, you scared?

W większości tłumaczyć pomógł mi mój Deni ;____;
Dzię-ku-ję. Masz za to seks XD




ODCINEK 3 - YOU NEED A DOCTOR BABY, YOU SCARED? 






Danny pov

Kilka tygodni minęło, a ja i Ben wróciliśmy do normalności. Ja nadal byłem w nim zakochany ale nie chciałem mu tego mówić, a Ben znowu był tym samym pięknym, zabawnym, utalentowanym Benem.
Jeśli chodzi o Bena, kilka rzeczy się zmieniło, i był to jego problem z jedzeniem, który sprawił, że martwiłem się o niego jeszcze bardziej. Nie chciał nikomu powiedzieć co było nie tak. Ku mojemu rozczarowaniu, zaczął chodzić w ciuchach które całe go zakrywały. Nie chciałem go o to męczyć, bo nie chciałem, żeby się na mnie wściekł, ale zaczynałem naprawdę się o niego martwić.


Ben pov

Cieszyłem się, że stosunki między mną a Dannym wróciły do normy. Czułem się dziwnie kiedy ze sobą walczyliśmy. Ale jedynym problemem było to, że nadal coś czułem do Danny'ego, ale bez wzajemności. Więc miałem zamiar to zmienić. Na początek mam zamiar stać się chudszy ponieważ jestem za gruby. Próbuję nie jeść, ale chłopaki wmuszają we mnie jedzenie, które i tak zwracam, a wtedy biorę małą żyletkę i tnę się aby pozbyć się bólu.
Większość mojego ramienia była pokryta cięciami, więc zacząłem nosić bluzy z długim rękawem aby nikt nie zauważył, co jest chujowe kiedy jest lato i jest ciepło, ale wiem, że jeśli któryś z chłopaków zobaczyłby je, to pomógłby mi, ale potem wyrzucił z zespołu, więc wolałem zachować to dla siebie.

Ja i Danny po prostu siedzieliśmy w tourbusie wraz zresztą by odpocząć i obejrzeć kilka filmów.
-Pośpiesz się, siedzisz już tam wieki! - Danny krzyknął i uderzył w drzwi. Przestraszył mnie i wykonałem za głębokie nacięcie w moim ramieniu. Krew trysnęła i nie mogłem zatamować krwawienia. Boże, krew była wszędzie.
-Kurwa! - krzyknąłem.
-Ben, co się stało? - usłyszałem przejęty głos Danny'ego zza drzwi. Nie odpowiedziałem. - Ben, wpuść mnie.
Otworzyłem drzwi.
-Danny, boję się, że tego nie zatrzymam!
Oczy Danny'ego powiększyły się kiedy spojrzał na moje ramię.
-Nie chciałem żeby to się stało, po prostu to się osunęło, proszę zatrzymaj to! - poprosiłem i zacząłem płakać.


Dan pov

Jego ramię było pokryte cięciami. Miał jedno wielkie zacięcie na przedramieniu, z którego obficie leciała krew. Trzymał na tym swoją dłoń, chcąc zatamować krwotok. Zaczął płakać, patrząc na mnie oczami błagającymi o pomoc.
-Proszę, spraw, żeby to się skończyło - błagał.
-Już dobrze, już dobrze... - usiłowałem mu pomóc i nakierowałem go, żeby usiadł na toalecie.
-Przepraszam Danny, nie chciałem tego robić - powiedział, szlochając. Uniosłem jego ramię do góry. Wydawało mi się, że to się robi, kiedy się tnie.
-Wiem, a teraz cicho, nie płacz, wszystko jest dobrze.-Ben trochę się uspokoił, a krwotok powoli ustawał. W końcu krew przestała lecieć, a ja oczyściłem z niej ramię Bena i owinąłem je bandażem. Ben siedział w ciszy, kiedy oczyszczałem łazienkę z jego krwi.
Kiedy skończyłem sprzątać łazienkę i podniosłem go z toalety, podtrzymując go za zdrowe ramię, po czym usiadłem na jego miejscu, i przyciągnąłem go do siebie, przez co usiadł na mych kolanach. Oplotłem go swoimi ramionami, starając się dać mu poczucie bezpieczeństwa. Siedzieliśmy chwilę w ciszy, a ja usiłowałem wymyślić, co powiedzieć. W końcu spytałem:
-Dlaczego?
-Co dlaczego?
-Wiesz co. Dlaczego to sobie robiłeś, Ben? Dlaczego się ciąłeś? Proszę, wytłumacz mi to.
Spuścił głowę.
-Nie wiem, chciałem się pozbyć bólu, ale chyba chodziło o nic.-moje usta szeroko się otworzyły.
-Nazywasz to niczym?! Masz pochlastane całe ramiona i przed chwilą tamowałem ten pieprzony krwotok!
-Przepraszam - wyszeptał.- Proszę, nie bądź na mnie zły.
Przytuliłem go mocno.
-Nie jestem zły, po prostu mnie przestraszyłeś.
-Przepraszam, ale proszę nie mów nikomu, szczególnie chłopakom.
-W porządku, nie powiem im, ale musisz przestać. Obiecujesz?
-Obiecuję - powiedział cicho.

2 komentarze:

  1. hej ♥ zostałaś nominowana do Liebster Award przeze mnie :* szczegóły u mnie w poście : http://you-world-my-world-own-world.blogspot.com/2012/12/nominacja-do-liebster-award.html :*

    OdpowiedzUsuń